piątek, 26 października 2012

Rozdział 10

Minął już miesiąc i wszystko układa się wspaniale. Widuję się z Zayn'em tak często jak to możliwe. Żebyśmy byli blisko siebie zdecydowaliśmy że przeprowadzę się do niego.
Dziś przychodzi do mnie Dan i pomaga mi się pakować a potem przyjedzie Zayn po nas i zabrać rzeczy. Jak wszystko spakowaliśmy Dan zaczęła tańczyć a ja razem z nią. Od razu wróciły wspomnienia z dzieciństwa. Jak byłam mała chodziłam na Hip-hop pięć lat, ale niestety musiałam zrezygnować z powodu kontuzji kolana. Bardzo to przeżywałam, ale w końcu pogodziłam się z tym że nie mogę tańczyć. Rozmawiając z Dan o tym wszystkim zaczęła mnie namawiać żebym znowu zaczęła tańczyć. Zastanawiałam się długo, ale w końcu trzeba jeszcze raz spróbować to co się kochało. Dan od razu umówiła mnie na lekcje z jej dobrą znajomą bo ona też tańczy Hip-hop. Przyjechał Zayn z Liam'em, przywitaliśmy się z nimi i poszłyśmy po rzeczy żeby spakować do samochodu. Zajęło nam to gdzieś piętnaście minut. Oni weszli już do samochodu a ja poszłam jeszcze sprawdzić czy wszystko spakowałam. Wszystko co potrzebne spakowane, weszłam do samochodu i pojechaliśmy do domu Zayn'a. Po trzydziestu minutach byliśmy już na miejscu. 
Zaczęliśmy wypakowywać rzeczy z samochodu i zanosić do domu. Jak skończyliśmy usiedliśmy do stołu a Liam zaczął robić obiad. Zrobił pyszne naleśniki z czekoladą, wszystkie były zjedzone w dziesięć minut. 
Zayn i Liam chcieli iść na imprezę, ja i Dan nie chcieliśmy no ale w końcu daliśmy się namówić. 
Liam z Dan pojechali do domu się przebrać. Zayn zadzwonił do Harrego, Louisa i Nialla czy idą z nami i się zgodzili. Mieli być u nas o 19 a była już 18. Poszłam więc się szybko uszykować z Zayn'em. Nie wiedziałam co ubrać, ale w końcu ubrałam to <klik> . Przyjechali już po nas i mogliśmy jechać. 
Byliśmy już na miejscu, było dużo fotografów. Oni zawsze nie dają im spokoju. Weszliśmy do kluby, był już Liam z Dan. Usiedliśmy do stolika, Harry z Zayn'em poszli do baru bo drinki. Tańczyłam że wszystkimi, było na prawdę super do puki nie podeszła do Zayn'a jakaś dziewczyna i zaczęła się do niego dobierać. On ją odsuwał od siebie a ona dalej się dobiera. Strasznie się wkurzyłam więc podeszłam do niej i powiedziałam żeby się od niego odpierdoliła a ona oblała mnie drinkiem, ja jej oddałam i zaczęliśmy się szarpać. Zaczęli nas od siebie odciągać. Ktoś wpuściła fotografów i zaczęli zdjęcia robić. Gdy nas od siebie oderwali wszyscy wyszliśmy z kluby i powsiadaliśmy do samochodów i każdy pojechał do siebie do domu. 
Całą drogę nie odzywałam się do Zayn'a on z resztą do mnie też. Gdy dojechaliśmy do domu pobiegłam szybko do łazienki się zobaczyć. Wyglądałam jak jakaś bezdomna, włosy potargane i ulubiona sukienka porwana. Zayn się do łazienki dobijał, ale nie miałam ochoty z nikim gadać. Po 15 minutach wyszłam z łazienki i udałam się do kuchni napić. I zaczęła się rozmowa z Zayn'em. 
- nic ci nie jest ? 
- by nic nie było gdybyś se poszedł od niej . 
- no przecież mówiłem jej żeby se poszła, ale nie słuchałam. 
- to ja musiałam podejść i jeszcze oberwać tak ? 
- przepraszam. przecież wiesz że by i tak miedzy mną a nią do niczego nie doszło. - podszedł i pocałował mnie. 
- byłabym innego zdania. 
Odsunęłam go od siebie i poszłam do sypialni się położyć. Po kilku minutach zasnęłam. 
***************************************
tysiąc obejrzeń bloga. ; o DZIĘKUJE. < 3 

1 komentarz:

  1. fajny blog :) ZAPRASZAM DO MOJEGO:
    http://myownlittlerainbow7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń