Dziś wstałam około ósmej rano, ponieważ jadę z mamą szukać mieszkania dla siebie. Stwierdziłam że chcę spróbować zamieszkać sama. Zeszłam do kuchni, mama już nie spała. Robiła naleśniki moje ulubione na śniadanie. Jak zjedliśmy poszłam się ogarnąć i ubrać w to <klik>. Za nim mama się ubrała minęła prawie godzina. Zadzwonił Zayn;
Z - cześć kochanie, co dziś robisz ?
K - hej skarbie, a jadę z mamą szukać mieszkania.
Z - po co ? przecież macie.
K - ale dla mnie.
Z - możesz zamieszkać że mną.
K - bardzo bym chciała, ale chcę spróbować sama zamieszkać. nie gniewaj się. wiesz że bardzo cię kocham.
Z - nie gniewam się, jak by co to zadzwoń do mnie to w czymś pomogę.. Papa muszę kończyć kocham cię.
K - okej to zadzwonię, też cię kocham. do później.
Dopiero kiedy skończyłam rozmawiać mama była już gotowa. Zamknęliśmy drzwi i zeszłyśmy do samochodu. Jak zawsze mama zapomniała kluczy od samochodu z domu. Poszła po nie a ja czekałam. Zadzwonił pan od biura nieruchomości i powiedział że się trochę spóźni, więc odetchnęłam z ulgą że się nie spóźnimy. Mama przyszła i od razu ruszyłyśmy. Dojechaliśmy na miejsce, pan już był. Wsiadł do samochodu i ruszyliśmy szukać mieszkania. Objechaliśmy już kilka domów, żaden mi się nie spodobał. Został jeszcze jeden w okolicy domu Dan, więc miałam nadzieje że mi się spodoba. Byliśmy na miejscu, okolica była spokojna i o taką mi chodziło. Wysiedliśmy z samochodu i poszłyśmy za panem. Zaprowadził nas do pięknego domku. Był w sam raz dla mnie. Weszliśmy do środka, zatkało mnie. Był przepiękny, od razu go chciałam. Były dwie sypialnie, kuchnia, salon i dwie łazienki. Poszłam się porozglądać i wszystko było okej. Powiedziałam mamię że to chcę i od razu mama zaczęła podpisywać umowę. Dostałam kluczę i już dziś mogłam się wprowadzić. Zadzwoniłam do Zayn'a czy pomoże mi przywieść kilka rzeczy z domu bo mamy już nie będę prosić. Umówiłam się z nim za pół godziny w domu więc zamknęliśmy drzwi i poszłyśmy z mamą do samochodu i pojechałyśmy do domu. Przyjechaliśmy do domu, Zayn już czekał pod drzwiami z Harry'm, Louis'em, Liam'em i Niall'em. Wyszłam z samochodu a mama pojechała pozałatwiać swoje sprawy. Podeszłam do Zayn'a, pocałował mnie i przytulił.
K - a wy co tu robicie ? zapytałam z uśmiechem na twarzy.
L - no żeby pomóc ci poprzewozić rzeczy.
K - ale ja dziś nie chciałam zabrać wszystkiego.
H i Z - no to zabierzesz wszystko dziś i koniec tematu.
K - dobra rozumiem.
Weszliśmy do domu i zaczęłam pakować swoje rzeczy. Chłopacy mi w tym pomogli. Gdy skończyliśmy poszliśmy pakować do samochodu, do jednego się wszystko nie zmieściło więc resztę schowaliśmy do Liam'a samochodu. Zamknęliśmy drzwi i ruszyliśmy w drogę. Jak jechaliśmy Niall włączył nam piosenki i zaczął śpiewać, potem dołączyli się wszyscy razem że mną. Było na prawdę super. Dojechaliśmy na miejsce i chłopakom od razu spodobał się dom, a Zayn'owi najbardziej. Weszliśmy do środka a Harry z Louis'em zaczęli mówić że mam lepszy dom od nich, a to wgl nie prawda bo oni mają lepszy. Poszliśmy do samochodu po rzeczy i zaczęliśmy nosić do środka. Jak skończyliśmy Harry, Louis, Liam i Niall musieli jechać. Nie zostali na kolacji, a chciałam zamówić pizze specjalnie dla nich. Ważne że Zayn został i pomógł mi we wszystkim. Gdy skończyliśmy Zayn poszedł do pobliskiego sklepu po coś do jedzenia bo nic nie było, a ja poszłam poukładać trochę ciuchów. Wrócił po 30 minutach z pełną siatką jedzenia. Było z czego wybierać. Zaczęliśmy brać się za jedzenie. Jak zjedliśmy poszliśmy się położyć do sypialni. Byłam bardzo zmęczona dzisiejszym dniem. Leżeliśmy se na łóżku które było nawet wygodne. Zayn powiedział że zostanie że mną pierwszą noc. Ucieszyłam się bardzo, bo chociaż sama nie będę. Leżeliśmy jeszcze tak przez jakomś godzinę a potem Zayn jako pierwszy usnął potem ja.
*******************************************
jakoś nie miałam pomysłu na inny rozdział. ; )
następny będzię prawdopodobnie w piątek lub w sobotę.
czasu nie mam za bardzo przez szkołę i te bierzmowanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz