niedziela, 13 stycznia 2013

Rozdział 14

Obudziliśmy się przed 9, zanim wstaliśmy z łóżka minęło trochę czasu. Jak zawszę nie chciało nam się wstać. W końcu po paru minutach wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnąć a Zayn jeszcze leżał. Wzięłam szybki prysznic, zrobiłam koka i poszłam się przeprać, ubrałam to

                           
Zeszłam na dół do kuchni zrobić coś nam na śniadanie. Jak zawszę zrobiłam naleśniki, bo to jedyne danie którego nie zepsuję. Zobaczyłam na zegarek, była już 10 a o 11 miał przyjechać po nas Liam z Dan. Poszłam szybko na górę obudzić Zayna. Gdy weszłam do sypialni Zayna już nie było w łóżku, weszłam więc do łazienki a on już wykąpany, ubrany i spakowany. - a ja myślałam że śpisz.- podeszłam do niego i pocałowałam, on to odwzajemnił. 
- a chciałem ci niespodziankę zrobić. - zaśmiał się. 
- zaraz przyjedzię Liam i Dan po nas.
- a no tak, mieli przyjechać. a ty spakowana już ? 
- właśnie teraz będę się pakować. ty idź zjedz śniadanie i czekaj na mnie.
- okej, to czekam na ciebie na dole Skarbie.- pocałował mnie.  
Poszłam się pakować, nie wiedziałam co mam zabrać. Spakowałam całą walizkę, nie chciałam się domknąć do końca. Poszłam zobaczyć czy Zayn ma trochę miejsca wolnego a u niego tak samo jak u mnie. Wyjęłam jedną parę butów i się od razu zamknęła. Zeszłam na dół do Zayn'a, jadł dalej śniadanie. 
Usiadłam koło niego.
- a może będzie lepiej jak nie pojadę. - zrobiłam smutną minę. 
- dlaczego? - popatrzał na mnie że smutną miną.
- boję się latać samolotami. 
- też tak miałem pierwszy raz jak leciałem, ty też tak będziesz miała.- podszedł i mnie przytulił.
 Zapukał ktoś do drzwi, był to Liam z Dan. Przywitaliśmy się z nimi i Zayn poszedł po walizki a ja wsiadłam już do samochodu z Dan i Liam'em.
Spakował walizki i mogliśmy ruszać. Na lotnisku byliśmy po 30 minutach. Czekał już tam Harry, Niall i Louis z El. Jeszcze trochę czasu było do samolotu więc wszyscy poszliśmy coś zjeść. Przyszedł po nas Paul(ochroniarz chłopców) że już musimy wchodzić do samolotu. Weszliśmy do samolotu, strasznie się bałam bo pierwszy raz leciałam samolotem. W końcu samolot ruszył, usiadłam koło okna a koło mnie Zayn. 
- nie bój się, jestem przy tobie. - przytulił mnie i pocałował. 
- łatwo ci powiedzieć. 
- czego się tak trzęsiesz ?- powiedział Niall z Harrym.
- boi się latać samolotem. - odpowiedział Zayn. 
- nie masz się czego bać, jesteśmy wszyscy przy tobie. - powiedzieli wszyscy. 
- fajnie że mogę na was liczyć. - powiedziałam.
Po 4 godzinach byliśmy już w Nowym Yorku. Wyszliśmy z samolotu, było strasznie dużo fanek. Wszystkie krzyczały imiona chłopaków nawet moje, Dan i El się tam znalazły. Szłam z Zayn'em za rękę, podeszła do niego fanka i chciała z nim zdjęcie postanowiłam że zrobię im zdjęcie, ale ona chciała też że mną więc jej koleżanka nam zrobiła. Gdy chłopacy przestali dawać autografy poszliśmy wszyscy do samochodu i pojechaliśmy do hotelu.
Wysiedliśmy koło dużego hotelu, pełno było tam też fanek. Jak zawszę chłopacy robili se z nimi zdjęcia, ja, Dan i El szliśmy w stronę hotelu aż zaczepiła mnie mała dziewczynka. Dała mi zeszyt z moimi i Zayna zdjęciami, zrobiło mi się strasznie miło, była taka słodka. 
Weszłam do hotelu, nie wiedziałam jak mam iść do pokoju. Zobaczyłam Dan z El jak czekają na windę. Podbiegłam do nich. 
- gdzie byłaś? szukałyśmy cię.- powiedziała El.
- zaczepiła mnie mała dziewczynka i dała mi zeszyt z moimi i Zayna zdjęciami.
- masz przy sobie ?
- nie w walizce mam, pokaże wam później. 
- okej.
Pojechaliśmy windą, wysiadłyśmy wszystkie na tym samym piętrze. Każda poszła do swoich pokoi. Weszłam do wielkiego apartamentu, nie wiedziałam czy dobrze trafiłam. Usiadłam na łóżko, czekałam na Zayna. W końcu przyszedł i od razu się położył do mnie. Włączyliśmy telewizor i przełączyliśmy na E! leciał akurat program Kardashianów, lubię to oglądać. Poszłam się wykąpać a Zayn zamówił coś na kolację. 
Gdy wyszłam z łazienki w jadalni siedział już Zayn i czekał na mnie. Usiadłam na przeciwko niego. Nie wiedziałam co mam zjeść, na stole było jakieś chińskie danie którego jeszcze w ogólę nie jadłam. Spróbowałam nie było takie złe, zasmakowało mi. Zjadłam wszystko tak jak Zayn. Było już strasznie późno więc położyliśmy się już spać, no ale jak zawszę Zayn musiał mnie rozmieszać. Zasnęliśmy wtuleni w siebie. 

*RANO*
Obudziło mnie głośne pukanie do drzwi, wstałam zobaczyć. Otworzyłam drzwi a tam duży bukiet czerwonych róż. Podniosłam je i weszłam do pokoju, usiadłam na łóżko. Zaczęłam szukać czy jest kartka od kogo, niestety nie było, ale była kartka z napisem " Dla najpiękniejszej dziewczyny na świecie ". Od razu wiedziałam że to od Zayna. Napisałam do niego sms że "Dziękuję". Postawiłam te kwiaty na stole w salonie i poszłam zamówić se coś dobrego do jedzenia.. Jedzenie było gdzieś tak po 5 minutach, szybko.
Gdy zjadłam poszłam się umyć, umalować i ubrać się w to
Jak się ubrałam zadzwoniłam do Dan i El żeby przyszły do mnie. Ogarnęłam szybko łóżko i czekałam na nie. Przyszły gdzieś tak po 20 minutach, zrobiłam im kawę i rozmawialiśmy.
- jaki piękny bukiet, od kogo dostałaś ?- powiedziała Dan.
- nie wiem, nie było napisane, ale raczej to od Zayna bo od kogo innego ?
- może masz jakiegoś cichego wielbiciela ? - powiedziała i zaśmiała się El. 
- tyle ich jest że nie wiem od którego zacząć. - zaśmiałam się. 
Włączyliśmy TV i leciał film "Trzy Metry Nad Niebem" uwielbiam go, zawszę na końcu płaczę. Oglądaliśmy go, w połowie filmu zadzwonił Liam i Louis do Dan i El że mają schodzić bo wybierają się na kolację. 
Oni idą na kolację a ja jak zawszę sama, bez Zayna. Dziewczyny poszły a ja do końca obejrzałam film. 
Włączyłam laptopa żeby zobaczyć czy mama jest na skype była, więc do niej zadzwoniłam. Stęskniłam się za nią, nie widziałam ją długo bo musiała ciągle pracować. 
- cześć mamo. - powiedziałam.
- cześć kochanie, co tam u ciebie słuchać ?
- jak zawszę nic ciekawego, jestem właśnie w Nowym Yorku.
- a co tam robisz ?
- przyjechałam z Zaynem i resztą ekipy.
- a co tam u niego ? 
- dużo pracy ma jak zawszę.
- i ty tak ciągle sama ? 
- tak. - zrobiłam się smutna. 
Gadałyśmy jeszcze trochę, ale potem mama musiała już kończyć. Byłam trochę zmęczona, więc poszłam się położyć. Nie leżałam nawet 5 minut a tu Zayn już przyszedł.
- w końcu jesteś. - podeszłam i go przytuliłam.
- jestem tak zmęczony tymi wywiadami.
- dużo ich mieliście?
- bardzo dużo, każdemu mówiłem praktycznie to samo. a o co chodziło ci z tym sms " Dziękuję " ?
- no o te kwiaty mi chodziło.
- jakie kwiaty ? - był zdziwiony.
- no te co są w wazonie na stole.
- od kogo je masz ?
- głupio się pytasz.
- ale to nie ode mnie.
Nie wiedziałam co powiedzieć, byłam pewno że są od niego. Wzięłam te kwiaty z wazonu i wyrzuciłam do śmietnika. Nie wiedziałam czy dobrze robię, ale nie wiedział od kogo są. Zayn wyszedł na chwilę do Harrego, a ja usiadłam na sofę i włączyłam tv. Myślami chciałam wrócić do domu, bo tu mieliśmy spędzić trochę czasu razem a jest tak samo jak w Londynie. Brak czasu dla mnie i dla nas. Czułam się samotna, on to tylko praca i koniec. Wiem że życie piosenkarza jest trudne, ale nie wiedziałam że aż tak.
Przyszedł już Zayn od Harrego.
- może byśmy gdzieś poszli ? - patrzałam na niego z nadzieję że gdzie pójdziemy.
- jestem zmęczony a jutro mamy jeszcze dużo wywiadów.
- jak zawszę z resztą.
Poszłam do łazienki, zamknęłam się. Nie miałam ochoty dziś już z nim rozmawiać. Siedziałam na podłodze, trochę mi łzy poleciały.Wybrałam nr telefonu do Nialla i napisałam sms " Cześć, masz może ochotę gdzieś iść, bo samej mi się nie chcę a Zayn śpi? " odpisał po 5 minutach " mogę iść, daj mi tylko chwilę i przyjdę po ciebie. ". Wiedziałam od razu że się zgodzi że mną iść. Z nim dogaduję się lepiej niż z resztą, może to dlatego że też lubię jedzenie. Nie musiałam długo czekać, był chwilę po tym jak odpisał mi na sms.
- to co idziemy ? - zapytał Niall
- idziemy, tylko wezmę torebkę i możemy iść.
Chciałam zostawić Zaynowi kartkę że poszłam z Niallem, ale postanowiłam że nie ma po co bo i tak martwić się nie będzie. Wyszliśmy z hotelu ...

********************************************
Rozdział jest mega długi. Mam nadzieję że wam się 
podoba. Jak przeczytasz zostaw po sobie komentarz.
JEST TO DLA MNIE WAŻNE. 
twitter --- <klik>
photoblog  --- <klik>

1 komentarz:

  1. Bardzo mi się podoba, czekam na następny rozdział ;) oraz zapraszam do czytania mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń