Wróciłam do domu. Wzięłam się od razu za szukanie sukienki na urodziny Louisa. Trudno było mi wybrać, ale w końcu wybrałam. Było jeszcze trochę czasu więc włączyłam laptopa i weszłam na twittera.
Zobaczyłam na profilu 3 mln follwersów w kilka miesięcy. Byłam bardzo zdziwiona bo przecież nie jestem sławna widziałam też dużo pozytywnych twetów na mój związek z Zayn'em, ale były też negatywne które mnie nie interesowały.
Usłyszałam pukanie do drzwi i szybko zeszłam na dół otworzyć.
- cześć, gotowa już ? - powiedziała El z uśmiechem.
- hej, daj mi 15 minut i już będę gotowa. - odpowiedziałam i wpuściłam El do środka.
Poszłam na górę ubrać się w sukienkę tą
Zeszłam na dół zrobiłam szybko makijaż i mogliśmy jechać. Wezwałyśmy taksówkę, nie musiałyśmy długo czekać. Po 30 minutach byłyśmy już na miejscu. Weszłyśmy do kluby, było wszystko zrobione tak jak El chciała. Widziałam uśmiech na jej twarzy. Bardzo się denerwowała czy Louis'owi się spodoba to co dla niego zrobiła. Przyjechała Dan, miała podobną sukienkę do mojej. Goście wszyscy już są, trzeba czekać tylko na Louisa i resztę. Pierwsi do klubu weszli Zayn, Liam, Harry i Niall a Louis'a zatrzymał ochroniarz przed klubem żebyśmy mogli się wszyscy schować. Louis gdy wszedł do kluby wszyscy zaczęliśmy śpiewać STO LAT ! Był taki uśmiechnięty a my wszyscy razem z nim.
Wszyscy zaczęli składać mu życzenia i dawać prezenty. Gdy wszyscy skończyli mu składać życzenia, zaczęła się impreza. Wszyscy tańczyli, pili i jedli, było na prawdę fajnie.
Z Zayn'em ciągle się wygłupiałam, ja zawszę. Jest taki sam jak ja, bez niego moje życie wyglądało bez sensu a teraz jest jak w bajce. W pewnym momencie El krzykneła " CZAS NA TORT " wszyscy podeszli bliżej niej. Na torcie była twarz Louisa i 21 świeczek. Aż chciało się go od razu jeść. Louis zdmuchnął świeczki i pocałował El, to było takie słodkie. Pokroił tort a wszyscy podchodzili i brali. Jak zjadłam torta poszłam zatańczyć z Louis'em zatańczyć i z resztą tej bandy. Imprezę czas skończyć, wszyscy już powychodzili.
Ja i Zayn pożegnaliśmy się z resztą i pojechaliśmy do domu.
Gdy dojechaliśmy do domu poszłam na ogród usiąść, bo nie chciało mi się iść do domu. Zayn do mnie dołączył i zaczęliśmy rozmowę.
- jak się bawiłaś na urodzinach ?
- świetnie. a ty ?
- a też, muszę coś ci powiedzieć.
- co? mów mi od razu.
- jutro jadę do Nowego Yorku, mamy tam kilka wywiadów.
- to ile dni zostaję sama ? - miałam smutną minę.
- kto ci powiedział że zostajesz? jedziesz z nami tak jak El i Dan.
Podeszłam do niego i go przytuliłam i pocałowałam on to odwzajemnił. Nie mogłam uwierzyć że jadę do Nowego Yorku, strasznie się cieszyłam.
Weszliśmy do domu, zrobiła się zimno. Poszliśmy się przebrać i położyć do łóżka. Jak zawszę Zayn zaczął mnie całować a na tym kończył się sex.
*******************************************
przepraszam że tak długo mnie nie było.
rozdział był pisany w szkolę na lekcjach, więc przepraszam
że nie jest tak ładniej napisany i wgl. ; )
następny rozdział napiszę na 100% w ferie które zaczynają
mi się za tydzień.
jeśli macie jakieś pytania to tu ----> <klik>
to mój twitter ----> <klik>
jeśli czytasz, zostaw po sobie komentarz. JEST TO DLA MNIE WAŻNE.

Super!! Czekam na kolejny!! <33
OdpowiedzUsuńDziękuję. ♥
Usuń